DLA JEDNYCH SPORT WYCZYNOWY

Dla innych rekreacja

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Udany weekend dla Mateusza i ogólnie dla OKSW!!!!!

Email Drukuj PDF

53c8187600da4b739a02944bee1993ee w640_h330_cpPierwsze i najważniejsze wydarzenie. Olsztyn ma następnego olimpijczyka. Mateusz Kamiński (OKSW)  i jego kadrowy partner Michał Kudła (Posnania) wygrali dziś (19 czerwca) w Wałczu decydujący wyścig kanadyjkowy w kat.C-2 1000 m i tym samym okazali się lepsi w bezpośredniej konfrontacji z parą: Marcin Grzybowski/Piotr Kuleta. Super w Wałczu również walczył nasz kolejny kanadyjkarz z OKSW. Młody i dynamicznie rozwijający sie sprinter Tomek Barniak, który był dwukrotnie 4 wśród najlepszych polskich kanadyjkarzy na dyst. 200m i 500m.

Drugie wydarzenie dla OKSW, wyjątkowo ciekawe dla jego bohaterrów, a raczej bohaterek. W M.Polski smoczych łodzi w Bydgoszczy (17-16.06.) walczyły nasze 2 osady z OKSW. Interesujace głównie za sprawą naszych zawodniczek, bo po raz pierwszy w histori olsztyńskich smoczych łodzi w M.Polski wystartowała osada z OKSW w kat. MIXT Sport na 500 i 200m (min. 8 wiosłujacych kobiet). Zajęłiśmy w Bydgoszczy 6 mejsce, nawiązując ostrą walkę. Druga osada OKSW w kat. OPEN SPORT zaś zajeła 7 miejsce. Gratulacje dla szczęsliwego Mateusza i jego ojca Andrzeja oraz dla smoczyc i smoków z OKSW.

Troche więcej info o walce do Rio Przed regatami w Wałczu był remis 1:1. W Duisburgu górą byli Kamiński i Kudła, w Portugalii zaś ich rywale- Kuleta Grzybowski. Niedzielny wyścig miał decydujące znaczenie, a stawką były paszporty olimpijskie. Wiał lekki wiatr, co odpowiadało naszej parze. Od początku rozgorzała niesamowita walka. Żadna z osad nie mogła uzyskać znaczącej przewagi. Na półmetku minimalnie prowadzili Grzybowski i Kuleta. Na 100 metrów przed metą nic się nie zmieniło. Okazało się wówczas, że więcej sił na ostatnim odcinku zachowali Mateusz i Michał. Dali z siebie wszystko i na celowniku byli szybsi o pół sekundy. Czasem 3.29 ustanowili rekord życiowy. Forma przyszła w najważniejszym momencie, ale decydowała nie tylko siła i kondycja. Mateusz i jego partner doskonale wytrzymali napięcie, jakie towarzyszyło jednemu z najważniejszych wyścigów w ich życiu.. Wielu stawiało ich na przegranej pozycji. Jednak spełniło się marzenie Mateusza Kamińskiego, który jest wprawdzie bardzo utytułowanym zawodnikiem, ale start w Igrzyskach to zupełnie inny wymiar. Więcej, w Rio nie są bez szans na medal. Należy pamietać jednak, ze Rio to jednak inny klimat, itp.innych trudności. Równie szczęśliwy jest jego trener klubowy i ojciec Andrzej Kamiński w przeszłości tez znakomity kanadyjkarz. Na odpoczynek nie będzie wiele czasu, bowiem trzeba kontynuować przygotowania i realizować plany startowe, a juz niebawem Mistrzostwa Europy w Moskwie. 

A oto bezpośrednia wypowiedź Mateusza po wygranym wyścigu : "Wyścig był bardzo wyrównany, płynęliśmy równo do około 900 m, także nie była to walka tylko fizyczna, ale też psychiczna. Sam nie wiem do końca, dzięki której sile wygraliśmy. Ważne, że się to udało i mamy przepustkę do Rio, to do mnie jeszcze nie dochodzi. Przed nami start na ME w Moskwie i po nich przygotowania do samych igrzysk a jak one będą wyglądały i gdzie się będzie to odbywać, nie wiem. O tym zdecyduje nasz trener" – powiedział po starcie szczęśliwy Mateusz Kamiński. Rywale nie byli słabi, dlatego wiedzieliśmy, że będzie trzeba dać z siebie wszystko i walczyć do samego końca. Udało się zrealizować założenia taktyczne, co poskutkowało zwycięstwem – dodaje Michał Kudła.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 36 gości 
You are here: FAQ Ogólne Udany weekend dla Mateusza i ogólnie dla OKSW!!!!!