DLA JEDNYCH SPORT WYCZYNOWY

Dla innych rekreacja

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

OKSW - Smocze łodzie

Email Drukuj PDF
Spis treści
OKSW - Smocze łodzie
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007
Rok 2006
Rok 2005
Wszystkie strony

 

 

Chcesz zostać jednym z nas? Nic prostszego !

Szukasz przyjaciół, sportu, rozrywki ? Chcesz być bliżej wody? Jesteśmy dla Ciebie. Jesteśmy grupą założoną z osób w różnym wieku, które uwielbiają sport, aktywne spędzanie wolnego czasu, rywalizację, bycie wśród ludzi. Przyjdź, spróbuj i zdecyduj się.

SMOCZE ŁODZIE - to dla jednych sport wyczynowy·dla innych·rekreacja. To sport dla każdego bez wzgledu na wiek, płeć oraz stopień sprawności fizycznej. W rywalizacji dzięki podziałom na kat. wiekowe od Juniora zaczynając·na Grand Seniorach (50+) kończąc, niewykluczając niepełnosprawnych jest to wyjątkowa i niespotykana dotychczas forma rywalizacji sportowej i rekreacji aktywnej.

SMOCZA·· ŁÓDŹ
·
Jak głosi legenda rodowód smoczych łodzi sięga ponad 2000 lat. Dla upamiętnienia śmierci Qu Yuana – poety i cesarskiego doradcy, chińscy rybacy corocznie urządzali wyścigi między wioskami na łodziach wieloosobowych. Ta idea przetrwała do naszych czasów. Na początku lat 90 powstała Europejska i Światowa Federacja Smoczych Łodzi, która określiła techniczne wymagania sprzętowe, kategorie i dystanse. Początek sportu łodzi smoczych w Polsce to rok 1997, kiedy zostały zorganizowane pierwsze zawody na Motławie w Gdańsku z międzynarodową obsadą. W 1999 r. została powołana „Polska Federacja Smoczych Łodzi”, która była organizatorem Mistrzostw Europy w 2002 r. i Mistrzostw Świata w 2003 r. w tej kategorii na poznańskiej Malcie, w których to imprezach uczestniczyła reprezentacja zawodników z Olsztyna.
Kategorie:

Image

Smocza łódź to również rekreacja nowej cywilizacji XXI-go wieku. To sport wielopokoleniowy, prorodzinny, silnie integrujący różne środowiska i grupy społeczne. To powrót do naturalnych zjawisk życia w grupie. 
 

NASZ POCZĄTEK2006_09_dmp_bydgoszcz_4

W roku 2003 zawiązała się grupa byłych utytułowanych kajakarzy i kanadyjkarzy z Olsztyna zamierzających startować w tej dla nas nowej dyscyplinie i propagować ją na naszym terenie. Kilka osób załozyło kasę  i pierwsza łodka przyjechała do Olsztyna. Potem grupa około 20 osób zrzuciła sie na zwrot kasy za tę łódź i grupa olsztyńskich "smoków"  rozpoczęła systematyczne treningi. Jednocześnie do grona osób już uczestniczących w treningach dołączają następni. W stylu wejscia smoka juz po dwóch latach treningu w roku 2005 zdobywamy nasz 1 medal (brązowy) na KLubowych M. Europy w Berlinie w kat. Senior OPEN.  
Obecnie jest nas ponad 80 smoków (stan na wiosnę 2011) bardziej lub mniej regularnie trenujących oraz liczna rzesza kibiców i sympatyków w miescie. Poniżej podsumowanie naszych sukcesów i osiqagnieć do dnia dzisiejszego.

 

Podsumowanie smoczego sezonu 2011.

Trochę nietypowo bo medialnie zaczęliśmy ten sezon. A to za sprawą naszego udziału w popularnym programie telewizyjnym „FAMILIADA” gdzie pięciu naszych kolegów na początku maja walczyło o kasę a jednocześnie promując nasz klub, miasto i smocze łodzie. Krótki to był występ bo zakończony niestety tylko jedną przegraną edycją. Czyżby początek złej passy? W dniu 21.05. nasz pierwszy start w regatach w Gdańsku z okazji tradycyjnych obchodów Dni Gdańska. Startowała tam osada mieszana, istne spontaniczne połączenie młodości z doświadczeniem. Efekt był taki, że 200m czyli szybkość, dynamika i żywioł to miejsce niezłe II. Natomiast dystans bardziej wytrzymałościowy 1000m niestety miejsce IV. Kolejny start to czerwcowe regaty w ramach Pucharu Polski Smoczych Łodzi w Chełmnie. Wyjazd na zasadzie pospolitego ruszenia zdekompletowanej osady.Ttak naprawdę bez szans na zajęcie dobrego miejsca. Totalne zlekceważenie sprawy przez niektórych naszych kolegów i początek rozłamu w grupie czego konsekwencją był ten beznadziejny sezon. Miejsce odległe bo czwarte i słaby poziom jaki tam zaprezentowaliśmy oraz piach w trybach maszynerii organizacyjnej stowarzyszenia nie wróżył wielkich nadziei na dalszą cześć sezonu. O czym przekonaliśmy się ponownie na kolejnych zawodach, tym razem na najważniejszych krajowych regatach czyli Mistrzostwach Polski Smoczych Łodzi w Ostródzie. Tak ważna medialnie impreza lokalna a my wystawiamy osadę „grand seniorów” wzmocnioną kilkoma odważnymi młodszymi kolegami. Głupota i nieświadomość szkód jakie robią dla stowarzyszenia sporej liczby mocnych zawodników spowodowała, że ani na 200m ani na 500m nie zdobyliśmy miejsca na pudle. Chociaż w mojej ocenie tak minimalne różnice czasowe pierwszej czwórki na mecie mogły sugerować, że to właśnie tu w Ostródzie mobilizując siły i morale w grupie mogliśmy przełamać hegemonię Spójni W-wa. Tak pisały media o naszym występie w Ostródzie: „ Problemy Olsztyńskich Smoków, o których wspominaliśmy, znalazły niestety odzwierciedlenie podczas Mistrzostw Polski, które odbywają się w Ostródzie. W pierwszym dniu rozegrano finały na 500 metrów w kat. OPEN w kategorii otwartej olsztynianie przypłynęli na czwartym miejscu. Do medalu zabrakło jednej dziesiątej sekundy, ale jednak zabrakło. Niestety, drugi dzień i zakończenie M.Polski smoczych łodzi też nie przyniósł nam medalu, pogłębił natomiast rozczarowanie. O przyczynach niepowodzeń, a tak to trzeba nazwać, już wspominaliśmy. Chyba potrzebna jest męska rozmowa, i deklaracja komu rzeczywiście zależy na tym, by Olsztyn nadal zdobywał laury w tej dyscyplinie. Totalna klęska wbrew pozorom może okazać się zbawienna. W każdym razie reakcja wstrząsowa jest niezbędna”.
Wyszło jak wyszło a potem już było tylko gorzej. Może niekoniecznie sportowo ale mentalnie na pewno. Popularne Gdańskie Dominiki i regaty smoczych łodzi to walka dwóch naszych osad z resztą „świata”. To drugie miejsce na 200m naszych „młodych”  za Spójnią W-wa i trzecie miejsce naszych Grand Seniorów było dowodem na to, że już w Ostródzie mogliśmy mocno namieszać. Niestety my zamiast szukać optymalnych rozwiązań komplikowaliśmy sprawę konsekwentnie do spodu. Dystans 1000m to III miejsce „młodzieży” za Spójnią i MRKS-em. Osada starszych kolegów z przyczyn technicznych nie ukończyła biegu. Ogólnie atmosfera i poziom dyskusji w grupie były tak denne, że do Zarządu został złożony wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Członków celem przedyskutowania przyczyn zaistniałej sytuacji. Konsekwencją tego była z dziś na jutro rezygnacja z funkcji Prezesa kolegi Jarka Gulaka a przed nami stanęło wyzwanie w postaci dokończenia organizacji wyjazdu na Klubowe M. Europy w Kijowie oraz cyklu trzech najważniejszych lokalnych imprez z  udziałem smoczych łodzi i kajakarstwa.  Są to Szkolne Mistrzostwa smoczych łodzi, Ogólnopolski Festiwal Smoczych Łodzi oraz Mistrzostwa Polski Północnej Młodzików i Weteranów Kajakarstwa. Wyjazd do Kijowa to wyjazd moim zdaniem egzotyczny. Wystartowaliśmy tam tylko w kat. GrandSenior. Sama Ukraina i to co tam przeżyliśmy to mieszanina kontrastów i zaskoczeń pewnymi zjawiskami tam spotkanymi. Start na krzywym torze w odnodze wielkiego Dniepru jak było do przewidzenia to chaos organizacyjny i dominacja sportowa gospodarzy. Nie mieliśmy szans na nawiązanie równorzędnej walki z nimi a następne osady za nami nie dorastały nam poziomem. Nasz dorobek medalowy to dwa srebrne na 200m i 500m oraz IV miejsce na 2000m. Organizacja naszego Trzydniowego Festiwalu Wioseł przebiegła w miarę sprawnie i sportowo również w miarę pozytywnie. Na Ogólnopolskim Festiwalu Smoczych Łodzi startowaliśmy po raz kolejny dwoma osadami i efektem tego było na dystansie 1000m z nawrotami  II miejsce osady „starszej” i miejsce  IV osady „młodszej”. Ostatnie regaty sezonu to Długodystansowe Mistrzostwa Polski Smoczych Łodzi w Malborku. Tu również niezmiennie walczyliśmy z resztą „Świata” wystawiając po raz kolejny dwie osady. Tym razem „młodzież” była druga a „starsi” koledzy IV. Oczywiście wszystko w cuglach wygrała Spójnia W-wa. Tym samym w Pucharze Polski za rok 2011 zajęliśmy należne nam IV miejsce.

Reasumując. Drugi napewno a nawet tak naprawde chyba trzeci stracony sezon.  Bez watpienia na arenach krajowych. Międzynarodowe kierują się innymi prawami. Na podobny z 2008 z Sabaudii chyba sporo poczekamy.  Czas nieubłaganie leci do przodu. Jesteśmy po Walnym Nadzwyczajnym i jeżeli na kolejnym Walnym podsumowującym sezon 2011 nie porozmawiamy podobnie szczerze i konstruktywnie tzn. nie dojdziemy do jedności w stworzeniu najsilniejszej osady to sukcesy i tytuły „OKSmoka” będą tylko  wspomnieniami. Pozostałe problemy myślę, że po ustaleniach nowego Zarządu są do przeskoczenia. 

OK. Smoka w sezonie 2010.
Wydawać by się mogło, że rozmówieni po ostatnim zebraniu członków OK. Smoka i pełni optymizmu po wygranych w 2009 Długodystansowych M.Polski w Malborku pojechaliśmy  pełni optymizmu na pierwsze regaty do Chełmna, gdzie czekała na nas cała czołówka krajowa. Zimny prysznic to za mało powiedziane. Oto co nas spotkało. Zaledwie jedno IV i III miejsce i zdecydowana przegrana z warszawska Spójnią i Chełmnem.  W czerwcu ponownie współorganizowaliśmy kolejną edycję Szkolnych Regat smoczych Łodzi. Niestety angażowalismy się bardziej technicznie niż formalnie ograniczając się do użyczenia  łodzi. Mistrzostwa Polski w Ostródzie to próba zjednania sił i stworzenia najsilniejszej osady na jaką było nas stać. Niestety po raz kolejny nie zebraliśmy najmocniejszego składu. Mimo to byliśmy mocni na tyle, że na dyst. 500m nawiązaliśmy bardzo wyrównaną walkę ze zwycięską Spójnią (setne sekundy ) a na dyst. 200 ledwo - ledwo ale obroniliśmy nasz drugi srebrny medal tych Mistrzostw. Sierpień to start w M. Europy w Amsterdamie gdzie jechaliśmy bronić tytułu z Sabaudii. Pojechaliśmy w składzie dwóch osad. Mastersi (40+) zasileni przez 40% mocnych ludzi z Polski oraz Grand Senior (50+)w 90% składająca się z naszych zawodników. O ile nasi Grand Seniorzy spisali się na 3 medale, tj. złoto na 2000m, srebro na 500m i brąz na 200m, to Mastersi wrócili bez medalu i rozżaleni. Okazało się, że załoga składana i nie zgrana to wielka loteria. Kto wie czy start kat. Masters w składzie mieszanym (40+ i 50+), ale naszym i opływanym nie byłby bardziej ciekawy? Jesień to kolejna edycja Szkolnych zawodów smoczych łodzi i kolejny olsztyński Festiwal smoczych łodzi. A nasz Festiwal Smoczych Łodzi poza udaną organizacją to kolejna nasza porażka i dominacja Spójni W-wa. Nieudany start łumaczyliśmy odmłodzeniem osady ale tak naprawdę niektórzy ludzie zbojkotowali ten start. Był to chyba początek mocnego rozłamu w grupie. Kropką nad przysłowiowym i był nasz start w Długodystansowych M. Polski w Malborku. Efektem tego była porażka a nie obrona tytułu mistrzowskiego z ubiegłego roku.  Medal brązowy był i tak wielkim sukcesem w tym eksperymentalnym składzie. Sezon 2010 zakończyliśmy burzliwym zebraniem i mocnym postanowieniem uregulowania w sezonie 2011 wszystkich niejasności i błędów organizacyjnych i merytorycznych z lat ubiegłych.



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 31 gości 
You are here: Olsztyńskie Kajakarstwo OK Smoka